Wycieczka w Tatry

Dnia 6 czerwca uczniowie klas pierwszych i drugich udali się na trzydniową wycieczkę w nasze najwyższe góry - Tatry.
Pierwszy dzień w Zakopanem przywitał nas rzęsistym deszczem, więc zanim wyruszyliśmy w trasę, udaliśmy się do przyrodniczego muzeum, gdzie przewodnik omawiał świat zwierząt Tatrzańskiego Parku Narodowego. Gdy deszcz przestał padać, o godz. 9:30 wyruszyliśmy niebieskim szlakiem, by po 90 min. osiągnąć Przełęcz między Kopami. Mimo nie najlepszej pogody, wszyscy mogli podziwiać widoki m.in. na Kasprowy Wierch czy na Giewont. O godz. 11:50 dotarliśmy do jednego z najbardziej znanych schronisk w Tatrach – Murowańca. Po dłuższym odpoczynku poszliśmy w kierunku Czarnego Stawu Gąsienicowego. Dochodząc do jeziora, pokonaliśmy najwyższy punkt na trasach naszej wycieczki – 1598 m n.p.m. Dla większości uczniów jest to zapewne życiowy rekord wysokości. Trasa powrotna wiodła Doliną Suchej Wody – czarnym szlakiem. Na noclegu w Białym Dunajcu, oprócz obiadokolacji, czekała też pewna niespodzianka. Na stołówce uczniowie mogli spotkać się ze swymi starszymi kolegami z LO w Strzyżowie, którzy też wybrali się w Tatry.

W drugi dzień trasa była nieco łatwiejsza. Był to spacer do Morskiego Oka. Odległość prawie 9 km pokonaliśmy w czasie 2 godz. i 10 min., podziwiając m.in. piękny wodospad – Wodogrzmoty Mickiewicza. Przy dobrej widoczności mogliśmy zobaczyć drugi co do wysokości szczyt Polski – Mięguszowiecki Szczyt. W Morskim Oku widzieliśmy naturalnego pochodzenia pstrągi, a o drobny poczęstunek licznie przybyłych turystów „prosiły” pływające po jeziorze kaczki krzyżówki. Po powrocie do Zakopanego, udaliśmy się w stronę Wielkiej Krokwi. Chętni mogli wyjechać wyciągiem krzesełkowym, śladami A. Małysza, na samą górę, gdzie w czasie zawodów skoczkowie siadają na belce startowej. Widok z góry jest niesamowity.

W trzecim dniu podziwialiśmy Tatry, ale z dołu. Ci, którzy nie mieli siły, by wyjść na Gubałówkę, skorzystali z kolejki linowo- terenowej. Kiedy chmury nieco się rozrzedziły, można było podziwiać niepowtarzalną panoramę Tatr z majestatycznym Giewontem. Wyciągiem krzesełkowym wszyscy zjechali w dół, by następnie udać się do Sanktuarium Matki Bożej na Krzeptówkach. Po zakupach pamiątek na Krupówkach, udaliśmy się w drogę powrotną do Wiśniowej.