Wycieczka do Lwowa - hołd pamięci patronowi szkoły
Chociaż Lwów to dzisiaj zagranica, wizyta w tym mieście jest dla każdego Polaka nakazem serca i niezwykłym przeżyciem. Zadumać się nad grobami sławnych Polaków na Łyczakowie, zapalić światełko pamięci bohaterskim Orlętom z 1918 roku, odetchnąć atmosferą miasta Semper Fidelis.
10 listopada w przed dzień Święta Niepodległości do Lwowa wyjechała delegacja uczniów i nauczycieli Gimnazjum im. Orląt Lwowskich w Wiśniowej w towarzystwie wójta gminy pana mgr inż. Tadeusza Przywary oraz młodzież z Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży z Wiśniowej. Dzięki ks. Markowi Gliwie wycieczka dostarczyła uczestnikom wielu wzruszeń i niezapomnianych przeżyć.
Po kilkugodzinnej podróży jesteśmy we Lwowie, wjeżdżamy do miasta ulicą Gródecką, zabieramy przewodniczkę, sympatyczną lwowiankę i kierujemy się na Łyczaków. Jeszcze tylko znicze, sztandar, kwiaty i już maszerujemy tam, gdzie leżą „koledzy nasi, co pozostali młodzi”. Uczniowie, wiecznie niesforni i skłonni do żartów teraz idą skupieni, poważni, idą na groby tych, których imię nosi ich szkoła.
Pierwszy przystanek przy grobie Jurka Bitschana, jednego z najmłodszych obrońców miasta w 1918 roku, odmawiamy modlitwę, zapalamy znicze i trwamy w chwilowej zadumie. Z pocztem sztandarowym na czele podążamy dalej, cichną rozmowy, gdy docieramy do Cmentarza Orląt Lwowskich.
To chwila niezwykła jesteśmy tu z naszymi uczniami, pochylamy się głowy i sztandar nad grobami ich rówieśników sprzed prawie stu lat. Wzruszeni śpiewamy hymn państwowy przed grobem nieznanego żołnierza, uczniowie składają kwiaty i ksiądz Marek rozpoczyna modlitwę za tych, którzy poszli w bój za swoje ukochane miasto. Czas na znicze, ale jak zapalić znicze na ponad 2800 mogiłach, młodzież wędruje wśród grobów, po kilku minutach nie ma już zniczy, a chciałoby się zapalić je wszystkim, zwłaszcza tym najmłodszym, rówieśnikom. Zapalamy, więc światełko pamięci w naszych sercach i odchodzimy bogatsi o wzruszenia, których doświadczyć można tylko tu.
Wędrujemy alejkami cmentarza na Łyczakowie, podziwiając piękne pomniki, a czas nieubłaganie płynie. Wracamy do autokaru i jedziemy do centrum. Ze względu na ograniczenia czasowe nie obejrzymy wszystkich zabytków tego niezwykłego miasta, dziś musi nam wystarczyć tylko spacer po lwowskiej starówce. Wchodzimy do katedry, oglądamy gmach opery i wszędzie oddychamy niepowtarzalną atmosferą, rozmawiamy także z lwowiakami, którzy pytają skąd jesteśmy. Zapada zmrok, miasto spowija aura tajemniczości, idziemy wąziutkimi uliczkami dzielnicy ormiańskiej i przyrzekamy sobie wrócić tu, bo kto raz był we Lwowie, będzie wracał, to miasto ma w sobie niezwykły magnes.
Czas wracać, żegnamy panią przewodnik, zapraszając ją do nas, do Wiśniowej.




Andrzejki dla niepełnosprawnych
13 listopada 2010 roku z inicjatywy młodzieży z naszego gimnazjum, a należącej do Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, została zorganizowana zabawa „Andrzejkowa” w sali GOK w Wiśniowej.
Na zabawę „Andrzejkową” zostały zaproszone dzieci niepełnosprawne będące pod opieką Stowarzyszenia Tak Życiu z całego Powiatu Strzyżowskiego. W sumie w imprezie „Andrzejkowej” udział wzięło 120 dzieci wraz z opiekunami.
Uroczystego rozpoczęcia zabawy dokonali opiekun KSM i vice prezes stowarzyszenia „Tak Życiu”. Przywitali wszystkich uczestników i życzyli miłej i udanej zabawy. Utracone kalorie podczas wspaniałej zabawy uczestnicy mogli uzupełnić przy obficie zastawionych stołach przygotowanych przez uczniów naszej szkoły. Były przez nich przygotowane własnoręcznie kanapki, oraz upieczone przy pomocy rodziców placki i ciastka. Do tego napoje i soki.
Do wspólnej zabawy grał zespół „Bracia GP”, który wystąpił charytatywnie, za co serdecznie im dziękujemy. Dziękujemy też panu dyrektorowi GOK w Wiśniowej i panu Wójtowi za bezpłatne użyczenie sali.
Wspólna zabawa wszystkim uczestnikom minęła bardzo szybko. Bardzo miłym akcentem dla opiekuna KSM katechety Ks. Marka były słowa wypowiedziane przez jedną z gimnazjalistek: „Oni bawią się tak samo jak my i niczym się od nas nie różnią” - to zdanie świadczy o tym, że uczniowie dobrze zrozumieli celowość organizowania tego typu imprez, bowiem spotkania zdrowych i niepełnosprawnych wychowanków od najmłodszych lat służą powstawaniu społecznych podstaw wzajemnej życzliwości. Przebywanie w tej samej grupie sprzyja wzajemnemu poznawaniu się, akceptacji, tolerancji.
Ten, kto jako młody człowiek ma szansę poznania osoby niepełnosprawnej, jako partnera w zabawie, ten, jako dorosły chętniej nawiąże kontakty z takimi osobami, będzie otwarty na ich potrzeby. Ucząc młodzież radosnej zabawy i współpracy z rówieśnikami, którzy są od nich inni, przyczynimy się do zmniejszenia poczucia osamotnienia, frustracji i izolacji, jakiej dziecko niepełnosprawne często doświadcza w kontaktach ze społeczeństwem.
Wszystkim, którzy przyczynili się do zorganizowania tej udanej zabawy andrzejkowej dedykujemy motto, którym kierowała się młodzież organizując tą imprezę: „Nagrodą dla nas niech będzie uśmiech na twarzy wszystkich dzieci niepełnosprawnych”.




































